- Możesz jaśniej Hazza? Nie siedzę w Twojej głowie, nawet bym nie chciał. - odpowiedziałem mu podchodząc do niego, żeby odebrać swoją torbę.
- Dzisiaj do szkoły ma przyjść.. - zawahał się na chwilę zatrzymując się w miejscu. Westchnąłem cicho. - Zayn Malik.
- No i co z tego? - burknąłem idąc w stronę szkoły, słyszałem dużo o tym chłopaku, ale nie wierzyłem we wszystko co mówią ludzie.
- Ni! Ty chyba sobie ze mnie żartujesz. - Harry pisnął niczym mała dziewczynka na co zachichotałem. - Nie śmiej się ze mnie Horan!
- Przepraszam Harry, ale kocham Twój piskliwy głos.
- Wiesz co wal się. - jęknął ruszając w moją stronę. - Ale teraz tak serio.. Nie słyszałeś nic o Zaynie? - ściszył głos zarzucając rękę na moje ramię.
- Słyszałem, ale nie spotkałem go jeszcze więc nie mam zamiaru go oceniać Hazz.
- Ludzie mówią, że jest tajemniczy, ale tak naprawdę każdy wie czym się zajmuję i jaki jest.
- Ludzie gadają różne bzdury. Dopóki go nie poznam nie mam zamiaru go oceniać.
- Chyba masz dobrą okazję. - mój przyjaciel kiwnął głową w stronę czarnego sportowego auta, przy którym stał chłopak. Nie zdążyłem przyjrzeć się jego twarzy ponieważ odwrócił się do nas plecami. - No dalej Niall, idź go przywitać. - Hazza popchnął mnie w jego stronę. Cicho jęknąłem a moje nogi automatycznie zmiękły. Poszedłem do niego, nadal stał tyłem.
Spojrzałem szybko za siebie żeby pokazać Harry'emu jak straszliwie obrażony jestem. Ale jego juz nie bylo, więc powoli wypuściłem powietrze i odwróciłem się w stronę Zayna. Podskoczyłem w miejscu kiedy zobaczyłem że chłopak uważnie mi się przygląda zaciskając szczękę.
- Wow wystraszyłeś mnie. - powiedziałem, robiąc krok w tył. Jego szczęka nie była już zaciśnięta i właśnie zdjął okulary przeciwsłoneczne. Wyglądał naprawdę dobrze. Na nogach miał białe converse, czarne rurki opinały jego szczupłe nogi, biała koszulka idealnie przylegała do jego klatki, a skórzana kurtka dodawała charakterku.
- Nie wolno się zakradać. - powiedział, a lekki uśmiech wkradł się na jego twarz, ale szybko zniknął. - Zayn Malik. - wyciągnął rękę w moją stronę. Już miałem palnąć że wiem ale w ostatniej chwili się powstrzymałem.
- Niall Horan. - uścisnąłem jego rękę.
- Wiem. - odpowiedział wzruszając ramionami. Spojrzałem na niego dziwnym wzrokiem. Zdziwiłem się, bo skąd ktoś taki jak Zayn Malik, wie kim jest nieszczęsny Niall Horan. - Ja wiem wszystko Niall. - wyszeptał prosto w moje ucho, zostawiając dziwne ciarki na moim ciele.
~ ** ~
- Hej stary, nie patrz tak na niego. - kiedy usłyszałem żartobliwy ton mojego przyjaciela, przypomniałem sobie że siedzę w zatłoczonej stołówce.
- Zamknji się Lou. - wysyczałem nadal patrząc w stronę Mulata. Był dla mnie chodzącą zagadką. Kiedy na chwilę przystanął szukając miejsca, kiwnąłem szybką głową na miejsce obok siebie. Dopiero po tym pomyślałem.
- Hej Nialler. - spojrzał w moją stronę i przysiadł na krzesełku obok. Nawet nie zwróciłem uwagi na to jak mnie nazwał. - Wpadnę dzisiaj do ciebie po notatki z ostatnich lekcji biologii. - dodał po chwili sącząc soczek z kartonu.
- Uhm.. Spoko. Zaraz Ci zapisze adres.. - wyjąkałem grzebiąc w torbie.
Kilka sekund później poczułem jego ciepłą dłoń na swoim ramieniu. Pochylił się w stronę mojego ucha i lekko się uśmiechnął.
- Wiem gdzie mieszkasz Niall. Jesteśmy sąsiadami. - posłał mi szerszy uśmiec, ale szybko go zdjął z twarzy. Przełknałem cicho ślinę i odwróciłem twarz w jego stronę. - Nie zapominaj Niall. Wiem wszystko. - spojrzałem niepewnie w jego oczy ale szybko odwrócił wzrok.
Siedzieliśmy chwilę w ciszy kiedy z oddali usłyszałem głos mojego wroga. Właściwie uprzykrzał mi życie tylko dlatego że wolałem chłopców. Skuliłem się próbując zasłonić twarz. Zayn zauważył zmianę w moim zachowaniu i spojrzał w tamtą stronę, co ja przed chwilą, a później znowu na mnie. Kilka sekund później poczułem dłoń na moim ramieniu która boleśnie się zacisnęła.
- Cześć pedałku. - powiedział z kpiną w głosie. Powolnie wypuściłem powietrze z płuc z zamiarem ignorowania go, ale poczułem jak dłoń gwałtownie znika z mojego ramienia.
- Masz jakiś problem? - w moich uszach rozbrzmiał głos Zayna i szybko odwróciłem się w ich stronę.
- Wyluzuj stary. - odpowiedział Andy podnosząc dłonie do góry. Zayn niepewnie na mnie popatrzył i odciągnął go od naszego stolika. Odebrało mi mowę. Szczęka Zayna niebezpiecznie się zacisnęła a oczy pociemniały. Po kilku minutach wrócił do stolika a Andy w szybkim tempie wyszedł z jadalni. Już miałem coś powiedzieć, ale Zayn mnie wyprzedził.
- Ze mną jesteś bezpieczny Niall. - powiedział na tyle cicho, żeby nikt inny nie mógł tego usłyszeć. Posłałem zdziwione spojrzenie w stronę Lou i Hazzy, ale oni nadal byli zdziwieni tym co się stało przed chwilą.
-
Wiec jestem z pierwszym rozdzialem!:D
W sumie nie mam wiele do napisania..
Pytania do bohaterów tutaj: http://ask.fm/mysteryfanfic
Moj twitter: @MariettaPoland :)
Jesli przeczytales prosze zostaw komentarz, obojetnie co. Po prostu chce wiedziec ile osob to czyta :)
Wow! Naprawdę świetne! Proszę, pisz dalej, już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału! :) xx
OdpowiedzUsuńto jest boskie! czekam na więcej <3 piszesz zajebiście dosłownie :D nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :) życzę jak najwięcej weny :*
OdpowiedzUsuńAle fajnie piszesz *-* Jakoś dziwne to brzmi, ale masz taki swobodny styl. I cały motyw opowiadania . Informuj mnie dalej :3
OdpowiedzUsuń@Kalink_Kaa
Świetne , takie tajemnicze i taka fajna zagadka , serio nie moge się juz doczekać następnego rozdziału . ♥
OdpowiedzUsuńPierwszy rozdział, a ja już mogę o sobie powiedzieć, że będą stałą czytelniczką :D Świetna część, już po pierwszym wersie wiedziałam, że mi się spodoba. Nie mam pojęcia, co kombinujesz, ale Ziall to mój absolutnie ulubiony bromance i wyczuwam kolejne świetne opowiadanie ♥ Nie potrafię się też domyślić, co planujesz w drugim rozdziale, bo nie spotkałam się jeszcze z takim przedstawieniem Zayna, więc... czekam niecierpliwie na kolejny rozdział :) Mogę spytać, kiedy możemy się go spodziewać? Rozumiem, że masz na pewno dużo własnych zajęć, ale chcę się przygotować na to psychicznie :D
OdpowiedzUsuńPS. Błagam, czy mogłabyś usunąć wpisywanie kodu przy dodawaniu komenatrzy? Byłabym mega wdzięczna, bo dostaję kręćka z tymi literkami ♥
Boze to takie kochane!
UsuńNastepny rozdzial postaram sie dodac w niedziele/poniedzialek :)
I zaraz sie postaram to usunac :)
dobree :D czekam na kolejne rozdziały xx
OdpowiedzUsuńczekam na kolejne rozdziały, zapowiada się ciekawie @Kfiaatek ! ;3
OdpowiedzUsuńObiecałam, że będę czytać :3 taki szook <3 Zayn jak typowy BadBoy ;3 nie mogę smmię doczekać dalszego rozwoju akcji ;) wgl tajemniczość Zayna mnie straaaaasznie intryguje *.*
OdpowiedzUsuń@helena_byczys
http://two-loves-but-one-problem.blogspot.com
Muszę skomentować, muszę, więc... hm, pomijając to, zę Malik to taki BadBoy i ogólnie całą akcja leci tak do przodu, że łomajgasz, wszystko jest naprawdę ok. Co ja mogę napisać jeszcze? Jedyne co mnie zirytowało to właśnie ta akcja - pierwszy rozdział a jest tak... no nie idzie tego ogarnąć... ale jest fajnie! (zrozumiałaś coś z mojej gadaniny?)
OdpowiedzUsuńSouris (aka @HipstaMouse)