środa, 10 kwietnia 2013

Chapter One

- Słyszałeś już? - zapytał Harry wysiadając z auta, które zaparkował na szkolnym parkingu.
- Możesz jaśniej Hazza? Nie siedzę w Twojej głowie, nawet bym nie chciał. - odpowiedziałem mu podchodząc do niego, żeby odebrać swoją torbę.
- Dzisiaj do szkoły ma przyjść.. - zawahał się na chwilę zatrzymując się w miejscu. Westchnąłem cicho. - Zayn Malik.
- No i co z tego? - burknąłem idąc w stronę szkoły, słyszałem dużo o tym chłopaku, ale nie wierzyłem we wszystko co mówią ludzie.
- Ni! Ty chyba sobie ze mnie żartujesz. - Harry pisnął niczym mała dziewczynka na co zachichotałem. - Nie śmiej się ze mnie Horan!
- Przepraszam Harry, ale kocham Twój piskliwy głos.
- Wiesz co wal się. - jęknął ruszając w moją stronę. - Ale teraz tak serio.. Nie słyszałeś nic o Zaynie? - ściszył głos zarzucając rękę na moje ramię.
- Słyszałem, ale nie spotkałem go jeszcze więc nie mam zamiaru go oceniać Hazz.
- Ludzie mówią, że jest tajemniczy, ale tak naprawdę każdy wie czym się zajmuję i jaki jest.
- Ludzie gadają różne bzdury. Dopóki go nie poznam nie mam zamiaru go oceniać.
- Chyba masz dobrą okazję. - mój przyjaciel kiwnął głową w stronę czarnego sportowego auta, przy którym stał chłopak. Nie zdążyłem przyjrzeć się jego twarzy ponieważ odwrócił się do nas plecami. - No dalej Niall, idź go przywitać. - Hazza popchnął mnie w jego stronę. Cicho jęknąłem a moje nogi automatycznie zmiękły. Poszedłem do niego, nadal stał tyłem.
 Spojrzałem szybko za siebie żeby pokazać Harry'emu jak straszliwie obrażony jestem. Ale jego juz nie bylo, więc powoli wypuściłem powietrze i odwróciłem się w stronę Zayna. Podskoczyłem w miejscu kiedy zobaczyłem że chłopak uważnie mi się przygląda zaciskając szczękę.
- Wow wystraszyłeś mnie. - powiedziałem, robiąc krok w tył. Jego szczęka nie była już zaciśnięta i właśnie zdjął okulary przeciwsłoneczne. Wyglądał naprawdę dobrze. Na nogach miał białe converse, czarne rurki opinały jego szczupłe nogi, biała koszulka idealnie przylegała do jego klatki, a skórzana kurtka dodawała charakterku.
- Nie wolno się zakradać. - powiedział, a lekki uśmiech wkradł się na jego twarz, ale szybko zniknął. - Zayn Malik. - wyciągnął rękę w moją stronę. Już miałem palnąć że wiem ale w ostatniej chwili się powstrzymałem.
- Niall Horan. - uścisnąłem jego rękę.
- Wiem. - odpowiedział wzruszając ramionami. Spojrzałem na niego dziwnym wzrokiem. Zdziwiłem się, bo skąd ktoś taki jak Zayn Malik, wie kim jest nieszczęsny Niall Horan. - Ja wiem wszystko Niall. - wyszeptał prosto w moje ucho, zostawiając dziwne ciarki na moim ciele.

 ~ ** ~

 Wcale się nie zdziwiłem kiedy Zayn nie pojawił się we wtorek i w środę w szkole. Nawet czułem, że nie przyjdzie. Ale dzisiaj jednak postanowił przyjść, wyglądał niby całkowicie normalnie, ale jednak na jego wardze pojawiło się nowe rozcięcie. To takie dziwne, że zacząłem się tym przejmować. W ogóle go nie znałem a miałem ochotę go zamknąć w swoim uścisku tak żeby był bezpieczny do końca życia.
- Hej stary, nie patrz tak na niego. - kiedy usłyszałem żartobliwy ton mojego przyjaciela, przypomniałem sobie że siedzę w zatłoczonej stołówce.
- Zamknji się Lou. - wysyczałem nadal patrząc w stronę Mulata. Był dla mnie chodzącą zagadką. Kiedy na chwilę przystanął szukając miejsca, kiwnąłem szybką głową na miejsce obok siebie. Dopiero po tym pomyślałem.
- Hej Nialler. - spojrzał w moją stronę i przysiadł na krzesełku obok. Nawet nie zwróciłem uwagi na to jak mnie nazwał. - Wpadnę dzisiaj do ciebie po notatki z ostatnich lekcji biologii. - dodał po chwili sącząc soczek z kartonu.
- Uhm.. Spoko. Zaraz Ci zapisze adres.. - wyjąkałem grzebiąc w torbie.
Kilka sekund później poczułem jego ciepłą dłoń na swoim ramieniu. Pochylił się w stronę mojego ucha i lekko się uśmiechnął.
- Wiem gdzie mieszkasz Niall. Jesteśmy sąsiadami. - posłał mi szerszy uśmiec, ale szybko go zdjął z twarzy. Przełknałem cicho ślinę i odwróciłem twarz w jego stronę. - Nie zapominaj Niall. Wiem wszystko. - spojrzałem niepewnie w jego oczy ale szybko odwrócił wzrok.
 Siedzieliśmy chwilę w ciszy kiedy z oddali usłyszałem głos mojego wroga. Właściwie uprzykrzał mi życie tylko dlatego że wolałem chłopców. Skuliłem się próbując zasłonić twarz. Zayn zauważył zmianę w moim zachowaniu i spojrzał w tamtą stronę, co ja przed chwilą, a później znowu na mnie. Kilka sekund później poczułem dłoń na moim ramieniu która boleśnie się zacisnęła.
- Cześć pedałku. - powiedział z kpiną w głosie. Powolnie wypuściłem powietrze z płuc z zamiarem ignorowania go, ale poczułem jak dłoń gwałtownie znika z mojego ramienia.
- Masz jakiś problem? - w moich uszach rozbrzmiał głos Zayna i szybko odwróciłem się w ich stronę.
- Wyluzuj stary. - odpowiedział Andy podnosząc dłonie do góry. Zayn niepewnie na mnie popatrzył i odciągnął go od naszego stolika. Odebrało mi mowę. Szczęka Zayna niebezpiecznie się zacisnęła a oczy pociemniały. Po kilku minutach wrócił do stolika a Andy w szybkim tempie wyszedł z jadalni. Już miałem coś powiedzieć, ale Zayn mnie wyprzedził.
- Ze mną jesteś bezpieczny Niall. - powiedział na tyle cicho, żeby nikt inny nie mógł tego usłyszeć. Posłałem zdziwione spojrzenie w stronę Lou i Hazzy, ale oni nadal byli zdziwieni tym co się stało przed chwilą.


-
Wiec jestem z pierwszym rozdzialem!:D
W sumie nie mam wiele do napisania..
Pytania do bohaterów tutaj:  http://ask.fm/mysteryfanfic
Moj twitter: @MariettaPoland :)
Jesli przeczytales prosze zostaw komentarz, obojetnie co. Po prostu chce wiedziec ile osob to czyta :)

10 komentarzy:

  1. Wow! Naprawdę świetne! Proszę, pisz dalej, już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału! :) xx

    OdpowiedzUsuń
  2. to jest boskie! czekam na więcej <3 piszesz zajebiście dosłownie :D nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :) życzę jak najwięcej weny :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajnie piszesz *-* Jakoś dziwne to brzmi, ale masz taki swobodny styl. I cały motyw opowiadania . Informuj mnie dalej :3
    @Kalink_Kaa

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne , takie tajemnicze i taka fajna zagadka , serio nie moge się juz doczekać następnego rozdziału . ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy rozdział, a ja już mogę o sobie powiedzieć, że będą stałą czytelniczką :D Świetna część, już po pierwszym wersie wiedziałam, że mi się spodoba. Nie mam pojęcia, co kombinujesz, ale Ziall to mój absolutnie ulubiony bromance i wyczuwam kolejne świetne opowiadanie ♥ Nie potrafię się też domyślić, co planujesz w drugim rozdziale, bo nie spotkałam się jeszcze z takim przedstawieniem Zayna, więc... czekam niecierpliwie na kolejny rozdział :) Mogę spytać, kiedy możemy się go spodziewać? Rozumiem, że masz na pewno dużo własnych zajęć, ale chcę się przygotować na to psychicznie :D

    PS. Błagam, czy mogłabyś usunąć wpisywanie kodu przy dodawaniu komenatrzy? Byłabym mega wdzięczna, bo dostaję kręćka z tymi literkami ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boze to takie kochane!
      Nastepny rozdzial postaram sie dodac w niedziele/poniedzialek :)
      I zaraz sie postaram to usunac :)

      Usuń
  6. dobree :D czekam na kolejne rozdziały xx

    OdpowiedzUsuń
  7. czekam na kolejne rozdziały, zapowiada się ciekawie @Kfiaatek ! ;3

    OdpowiedzUsuń
  8. Obiecałam, że będę czytać :3 taki szook <3 Zayn jak typowy BadBoy ;3 nie mogę smmię doczekać dalszego rozwoju akcji ;) wgl tajemniczość Zayna mnie straaaaasznie intryguje *.*

    @helena_byczys
    http://two-loves-but-one-problem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę skomentować, muszę, więc... hm, pomijając to, zę Malik to taki BadBoy i ogólnie całą akcja leci tak do przodu, że łomajgasz, wszystko jest naprawdę ok. Co ja mogę napisać jeszcze? Jedyne co mnie zirytowało to właśnie ta akcja - pierwszy rozdział a jest tak... no nie idzie tego ogarnąć... ale jest fajnie! (zrozumiałaś coś z mojej gadaniny?)

    Souris (aka @HipstaMouse)

    OdpowiedzUsuń