- Dokąd się tak śpieszysz? - zapytał unosząc brew do góry. Po dłuższym upływie czasu nie odzyskał ode mnie odpowiedzi. - Chodź podwiozę Cię.
- N-nie trzeba, Harry mnie zawiezie.
- Powiedziałem, że Cię zawiozę, Niall. - jego oczy stały się ciemniejsze i stanął bliżej mnie. - Od razu dasz mi notatki. Chodź.
Westchnąłem cicho i ruszyłem za nim. Nie żebym się przestraszył. Ani trochę.
Szybko wysłałem smsa do Harry'ego, że mam jeszcze coś do załatwienia i dogoniłem Mulata.
- Zayn.. - zacząłem i spojrzałem w górę. Szedł z głową uniesioną do góry patrząc przed siebie. Kilka dziewczyn z pierwszych klas trzepotało rzęsami, a chłopcy schodzili mu z drogi. - gdzie Ty właściwie mieszkasz? - zapytałem.
Spojrzał na mnie i pośpiesznie otworzył drzwi od swojego samochodu. Kiedy wsiadł zrobiłem to samo. Położyłem ręce na swoich kolanach a torbę rzuciłem pod nogi.
- Mieszkam w domu obok Ciebie. - w końcu odpowiedział a jego głos sprawił że na mojej skórze pojawiła się gesia skórka. Zmarszczyłem brwi i popatrzyłem w jego stronę.
- Ale tam przecież mieszka.. - nie dokończyłem bo Zayn szybko mi przerwał.
- Danielle Peazer, tak wiem. Mieszkamy razem.
- Oh rozumiem, jak długo jesteście razem? - zapytałem patrząc z powrotem na drogę. Chwilę później w aucie rozbrzmiał śmiech Zayna. - Powiedziałem coś śmiesznego? - odwróciłem głowę w jego stronę i zmarszczyłem brwi.
- Danielle to moja.. przyjaciółka. I woli raczej dziewczyny, no chyba że ja akurat nie jestem w jej typie. - spojrzał na mnie i lekko się uśmiechnął. To takie dziwne że się zarumieniłem.
- Jesteś raczej w typie każdego. - kiedy to powiedziałem, ponownie się zarumieniłem i szybko ugryzłem się w język.
- Chcesz mi powiedzieć, że uważasz że jestem przystojny? - zaśmiał się cicho, a ja wcale nie miałem zamiaru mu odpowiadać. - Ty też jesteś przystojny, Nialler.
~**~
- Zayn na pewno nie chcesz zostać na kolacji?
- Nie, Pani Horan naprawdę. Jeśli zaraz nie będzie mnie w domu to Danielle mnie.. postrzeli. - Zayn zaśmiał się cicho, a moja mama wraz z nim. Mi jakoś nie było do śmiechu, bo wydawało mi się, że to co mówi jest prawdą.
Moja mama wyszła do kuchni no stwierdziła, że coś jej się przypala, a ja spojrzałem na Zayna.
- Dzięki za notatki Nialler.
- Spoko. - odpowiedziałem i podszedłem do drzwi, żeby je otworzyć. - Do zobaczenia jutro, Zayn.
Skinął głową i wyszedł. Zamknąłem za nim drzwi i oparłem się o nie.
Miałem dziwne uczucie.
- Dobranoc mamo! - krzyknąłem przed wejściem do swojego pokoju. Potem szybko udałem się pod prysznic i marzyłem tylko o swoim łóżku. Ale kiedy wyszedłem z łazienki o mało nie dostałem zawału. Zayn siedział na moim łóżku i przeglądał coś w telefonie.
Stanąłem niczym wryty i popatrzyłem w jego stronę.
- Oh, Niall jesteś już. - lekko się uśmiechnął i włożył swój telefon do kieszeni od spodni. - A Dani mówi, że to ja spędzam dużo czasu w łazience. - zaśmiał się i wstał z łóżka.
- Jak Ty się tu do cholery dostałeś Zayn?! - krzyknąłem szeptem i pośpiesznie zamknąłem drzwi od pokoju.
- Ah no tak.. Zostawiłeś otwarte okno.
- Czy w Twoim świecie otwarte okno oznacza zaproszenie?! - ponownie uniosłem głos.
- Ciesz się, że to ja a nie jakiś.. gangster. - ponownie się zaśmiał. Odwróciłem się na chwilę w stronę drzwi żeby zapytać się Boga za jakie grzechy mi to robi, a później ponownie spojrzałem na Mulata. - Nialler nie unoś się tylko się ubieraj.
- C-co proszę? - zapytałem otwierając szerzej oczy.
- No chodź, przejedziemy się. Będzie fajnie.
~**~
- Jeśli moja mama się o tym dowie to mnie zabije. - zacząłem panikować, ale już nie było odwrotu. Zayn właśnie jechał w nieznanym mi kierunku.
- Bardziej boisz się swojej mamy ode mnie? - zapytał z rozbawieniem w głosie.
- Oh proszę Cię. Mam się Ciebie bać? - zapytałem na co on zatrzymał auto a ja głośno przełknąłem ślinę. Wiedziałem że za dużo gadam, a teraz sobie spokojnie zginę.
Mulat się zaśmiał widząc moją minę i odpalił auto ponownie.
- A jednak. - zaśmiał się i odpalił papierosa. - Palisz?
- Nie dzięki. - odpowiedziałem machając ręką wokół nosa.
- Miałeś kiedyś broń w dłoniach?
Otworzyłem szerzej oczy spoglądając w jego stronę.
- Nie i nie mam zamiaru mieć. - odpowiedziałem pośpiesznie i poczułem jak moje ręce się pocą.
- Ja jednak myślę inaczej. - spojrzał w moją stronę, a przez otwarte okno wyrzucił papierosa. Kilka sekund później wjechaliśmy do lasu a z moich rąk zaczął płynąć wodospad. - Nie denerwuj się Nialler.
- Przecież ja się nie denerwuje. - machnąłem ręką jakby nigdy nic.
- To dobrze. - spojrzał w moją stronę i pochylił się w moją stronę, a następnie otworzył schowek z którego wyjął czarną broń. Całe moje życie przebiegło mi przed oczami. - Wysiadaj.
Zrobiłem to co mówi. Byliśmy w ciemnej dupie. Ja, on, jego samochód i drzewa. Zobaczyć mogłem tyle, na ile pozwoliły mi lampy w jego samochodzie. Poczułem jego oddech na mojej szyi, a chwilę później i usłyszałem jak broń została odblokowana. Objął mnie ramieniem w pasie, a rękę w której trzymał wyciągnął przed siebie i strzelił prosto w drzewo które było trochę dalej. Przełknąłem głośno ślinę. Przynajmniej nie strzelał do mnie. - Teraz Twoja kolej Nialler. - szepnął mi do ucha, a moment później już trzymałam broń w ręku. Zayn przywarł całym swoim ciałem do moich pleców, a dłonie zacisnął na moich biodrach.
Powoli nacisnąłem na spust, a kula trafiła w środek drzewa do którego wcześniej strzelał Zayn. Mulat mocniej złapał mnie w pasie kiedy strzał sprawił że odleciałem w tył.
- To było dobre.. - powiedział ze zdziwieniem i zabrał dłoń z moich rąk. - I serio nigdy wcześniej nie strzelałeś?
- Yhm.. nie. - odpowiedziałem odwracając się twarzą do niego. Zablokował broń i włożył ją do wewnętrzej kieszeni mojej kurtki.
- Myślę, że może Ci się przydać.
Nawet nie zaprotestowałem.
Kiedy moment później poczułem jego usta na moich też nie zaprotestowałem. Pośpiesznie oddałem pocałunek.
------------
Heeej!:D
Tak jak obiecalam jestem pod koniec tygodnia z rozdzialem! ^^
Przepraszam za wszelkie bledy i zapraszam do komentowania.
Komentarze po pierwszym rozdzialem byly takie kochane i serio mnie zmotywowaly.
Wiec jesli to czytasz to napis chociaz glupie "przeczytalam" tyle mi wystarczy.
Dziekuje bardzo! :D
Pytania do bohaterow: ask.fm/mysteryfanfic
Moj twitter: @MariettaPoland
Kocham Was <3
Wow, kolejny dobry rozdział! :D Oby następny pojawił się już niedługo :)
OdpowiedzUsuńno wiesz... Jak pierwszy. Do bani i wgl. Jezu jak ty to moglas opublikowac. :* - Justyna. Xd ps. Uznalam ze takie cos ci nie zaszkodzi, stak naprawde do srody chce kolejny bo bedzie zle kondomie. ^^
OdpowiedzUsuńCzemu do srody czopie? XD
UsuńPolecialy hejty :(
bo chce nastepny kutwo. Xd rownie dobrze moglam napisac.... Jeszcze dzis kolejny albo wpierdol. Xd j.
UsuńTy.Chcesz.Mnie.Zabić.
OdpowiedzUsuńZayn... zaczął mnie przerażać, ale podoba mi się to ♥ To, że wszedł przez okno. To było świetne >.< wyobraziłam sobie, jak wchodzi przez nie.
Na początku wystraszyłam się, bo nie wiedziałam, co chce zrobić Zayn, jak wyciągnął ten pistolet. Jednak wiedziałam, że go nie zabije. Ogarnęła mnie fala gorąca i zaczęły mi się pocić ręce, jak czytałam, że Zayn przylega ciałem do Niall'a. Podjarało mnie to :3 I to, że go pocałował...
Dodaj jak najszybciej nowy rozdział, skarbie! ♥
@helena_byczys
to co piszesz jest świetne! i do tego mrozi krew w żyłach i staje się jeszcze lepsze :) jak czytam niektóre fragmenty to, aż przechodzą mnie drgawki! nie wiem co kombinujesz, ale przez to to opowiadanie staje się jeszcze zajebistsze :3 do tego momenty Ziall'a są przecudowne i aż mi się robi gorąco *O*
OdpowiedzUsuńJak najwięcej weny kochanie ^^ :*
NO serio to teraz mnie zaszkoczyłasz zaczynam się bać Zayna ! . ale rozdział Świetny , tajemniczy , i pełen akcji .
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie - www.halo-tlumaczenie.blogspot.com <3
Świetny rozdział, który sprawił, że teraz kompletnie nie wiem, co myśleć o fabule. Co ty kombinujesz, dziewczyno? :D Nie mam zielonego pojęcia i chyba pozostaje mi tylko czekać na kolejne genialne rozdziały, więc życzę duużo weny i wolnego czasu, żeby szybciutko udało Ci się coś dla nas napisać ♥
OdpowiedzUsuńwooow *o* przepraszam, ale to jedyne co potrafię napisać po tym rozdziale *o*
OdpowiedzUsuńO Boże Bożenko, te dwa rozdziały zapowiadają świetne opowiadanie. ;3
OdpowiedzUsuń@mika1756